Loading...

Losy tegorocznego Rajdu Szwecji ważyły się właściwie aż do ostatniego momentu, w którym organizatorzy na specjalnie zorganizowanej w poniedziałek konferencji prasowej ogłosili, iż mimo niesprzyjających warunków i dodatnich temperatur powietrza, druga runda Rajdowych Mistrzostw Świata odbędzie się, choć w harmonogramie dojdzie do kilku zmian.

Z terminarza wypadł przede wszystkim czwartkowy odcinek testowy, a rozpoczęcie zapoznania z trasą przesunięto na środę i właśnie czwartek. Odwołano także otwierający rajd superoes Karlstad 1, a także zlokalizowane w Norwegii OS5/6 Kirkenaer. Podczas drugiego dnia rywalizacji zabraknie przejazdów OS 11 Rammen, OS 13 Fredriksberg i OS 15 Hagfors Sprint, natomiast ostatni dzień rozpocznie się z pominięciem odcinków specjalnych Lesjofors 1 i Varmullsasen 1. Poniżej znajduje się zaktualizowany harmonogram 64. Rajdu Szwecji.

Trudne warunki i brak śniegu zniechęciły wielu zawodników, a załoga Hubert Ptaszek/Maciek Szczepaniak pozostaje jedyną, która będzie reprezentowała biało-czerwone barwy podczas szwedzkiej rywalizacji. Przed zespołem The Ptock stoi niełatwe zadanie, a w warunkach atmosferycznych panujących w okolicach Hagfors, już samo dojechanie do mety będzie nie lada osiągnięciem. 23-letni zawodnik z Torunia zachowuje jednak optymizm i ma nadzieję na zebranie kolejnych cennych doświadczeń za kierownicą Skody Fabii R5.

Dwudniowe zapoznanie z trasą tegorocznego rajdu niestety nie dało wielu odpowiedzi na nurtujące zarówno zawodników, jak i kibiców pytania. Po wczorajszych przejazdach organizatorzy musieli spędzić całą noc na naprawie tras, jednak cały czas pozostaje nadzieja w postaci zbliżającego się ochłodzenia, które powinno zdecydowanie poprawić aktualną sytuację pogodową.

Warto również wspomnieć, że z powodu takich a nie innych warunków atmosferycznych Zespół Sędziów Sportowych podjął decyzję o zwiększeniu limitu opon na rajd – samochody WRC będą mogły wykorzystać 28 gum (zamiast 24), natomiast ekipie The Ptock i i jej rywalom przypadnie 26 opon (zamiast 22).

Hubert Ptaszek: - Samo zapoznanie przebiegało dla nas bezproblemowo, choć łatwo nie było, a momentami na trasie pojawiały się takie koleiny, że po puszczeniu kierownicy samochód jechał jak pociąg. Nie byłoby w tym jeszcze nic strasznego, gdyby nie to, że w koleinach zalega spora liczba kamieni, których nie jesteśmy w stanie ominąć. Jeśli będziemy mieć szczęście, uda się nie złapać kapcia, jeśli nie, no cóż, takie są rajdy. Trzeba jechać i tyle, spróbujemy stawić czoła wszystkim problemom, jakie mogą nas spotkać. Na pewno nie będzie łatwo, tym bardziej że w niektórych miejscach znajdują się krótkie, oblodzone partie, a jeśli stracimy kolce na szutrze, może być loteria.

Maciek Szczepaniak: - To było zupełnie inne zapoznanie przed Rajdem Szwecji niż w poprzednich latach. Droga i zakręty bez śniegu są zupełnie inne, więc zaczynaliśmy od czystej kartki papieru. Nasza współpraca układa się do tej pory bez zarzutu, idziemy w dobrym kierunku. Hubert jest młodym zawodnikiem, który rywalizuje w WRC 2 z dużo bardziej doświadczonymi rywalami, dlatego wciąż czeka go długi i żmudny proces nauki. Muszę jednak przyznać, że nawet w takich warunkach potrafi bardzo szybko zaadaptować się do nowej sytuacji.

Hubert Ptaszek | 11 LUT, 2016
Powrót